Sztuka uwodzenia -Poszerzaj horyzonty!

Sztuka uwodzenia -Poszerzaj horyzonty!

Nie po raz ostatni w zeszły weekend kolejny mój kursant PUA miał wielki problem. Taki, który skutecznie ogranicza początkujących uwodzicieli i zabiera im dziesiątki możliwości.

Czy miałeś kiedyś taką sytuację, że podszedłeś do interesującej Cię kobiety, początkowe reakcje miałeś bardzo fajne, ale po 5-10 minutach rozmowy... Nagle skończyły się tematy i wszystko się ulotniło ponieważ nie wiesz jak zagadać do dziewczyny ? Albo zrobiło się niekomfortowo i sztywno? Trudno bylo Ci znaleźć wspólny mianownik?

Większość ludzi zrzuca wtedy winę na kobietę, że jest jakaś dziwna, albo po prostu z jakiegoś tajemniczego powodu interakcja nie wychodzi a wszystko dlatego że nie wiesz jak zagadać do dziewczyny  Jest także grupa, która z kolei stwierdza, że musi doszlifować techniki na podrywanie . Wiesz, te o których nieustannie mówię: hooki, stack, multithreading, uniwersalne pytania... Stają się całkiem elastyczni i sprawi w ich stosowaniu. Ale potem okazuje się, że problem dalej nie znika... Dlaczego? A no dlatego, że Prawda nr 1 brzmi...

Musisz poszerzać horyzonty!

Do diaska, wyobraź sobie, że jesteś kobietą. Podchodzi do Ciebie jakiś koleś, całkiem przystojny i zaczyna bajerować, używać teksty na podryw. Oczywiście, kobieta nie może być zbyt bezpośrednia w okazywaniu zainteresowania facetowi, powinna być trudna do zdobycia. Trzyma zatem rezerwę i nie inwestuje zbyt dużo w relację. A jeśli do tego jest nieśmiała, to już w ogóle ciężar interakcji spada na Ciebie. Ponieważ Prawda nr 2 brzmi...

Najpierw Ty inwestujesz 90%, a ona 10%,
a potem zmierzasz do odwrócenia ról.

podryw a twój charakter czyli jak zdobyć dziewczynęNo dobra, ale jak uczynić konwersację ciekawą? Jak sprawić, by Wasza rozmowa była interesująca, a także byś złapał z nią rapport? Z reguły kluczem do tego jest odkrycie, że macie podobne zainteresowania i rozmowa na tematy, które oboje Was interesują. Ponieważ Prawda nr 3 brzmi...

Teksty na podryw -Ludzie lubią podobnych i rozmawiać o tym,
co ich interesuje.

Czy to nie jest oczywiste? Podchodzisz do kobiety, uwodzisz ją, to Ty musisz włożyć więcej energii na początku i musicie znaleźć wspólny mianownik. I możesz liczyć na fart i szczęście, że akurat trafisz na kobietę z którą akurat od razu odkryjecie, że macie wspólne zainteresowania, albo właśnie poszerzać horyzonty i rozpocząć uwodzenie . Wyobraź sobie, że trafiasz na różne kobiety. Zaczynasz rozmowę i dowiadujesz się czegoś i jej zainteresowaniach lub zajęciach. Jak byś pociągnął rozmowę w poniższych przypadkach, abyście znaleźli wspólny mianownik, abyś mógł pobudzić emocje i sprawić, że fajnie będzie Wam się rozmawiać? Zastanów się:

  • muzyczka;
  • malarka;
  • architektka;
  • psycholożka;
  • studentka robotyki (bywają ładne 😉 );
  • buddystka;
  • instruktorka fitnessu;
  • zawodniczka jujitsu;
  • pasjonatka salsy;
  • miłośniczka fretek;
  • smakoszka dobrego wina;
  • fotografka;
  • fotomodelka;
  • aktorka;
  • fizyczka teoretyczna;
  • informatyczka.

Oto jak ja bym to rozwiązał:

  • muzyczka - Mój przyjaciel, Wojtek, nazywamy go Idolem, jest dla mnie przykładem tego, czym jest muzyka. Facet gra na klarnecie (wydaje się, że babski instrument, nie?) w kapeli klezmerskiej. I wiesz co jest najlepsze? Powiedział mi, gdy ustalaliśmy sprawy biznesowe i rozmaiwaliśmy o możliwych opcjach, że on generalnie nigdy nie rzuci muzyki. Że kocha to i to jest jego pasją. I faktycznie, gdy jest na scenie, widać, jak świetnie się bawi, jaką radość czuje...Obecnie jeździ po całym świecie z koncertami...
  • malarka - To niesamowite! A w jakim stylu malujesz? Masz już jakiś wyrobiony? Powiem Ci, że zawsze mnie fascynowało to, jak malarz widzi rzeczywistość. Ta swoista synestezja, gdzie jego emocje uwidaczniają się w obrazie... Ja uwielbiam impresjonizm. Rozwala mnie historia życia Van Gogha...
  • architektka - Kurcze, moja babcia jest architektem. Była jedną z osób, które projektowały renowację lubelskiego Starego Miasta, wiesz, po II Wojnie Światowej. Wiesz, wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ciężka to praca - musisz mnóstwo wiedzieć o materiałach, wytrzymałości, przepuszczalności powietrza...
  • psycholożka - Wow! Żartujesz! Jestem tak jakby kolegą po fachu. Prowadzę szkolenia...
  • studentka robotyki (bywają ładne 😉 ) - Cóż, moja wiedza na temat robotyki ogranicza się do tego, że potrafię narysować R2D2, ale osobiiśce uważam, że to temat przyszłości. Jest pewna koncepcja w futurologii, że im bardziej rozwinie się robotyka, tym więcej będziemy mieli rzeczy za darmo. Pieniądz zniknie, bo przekroczymy pewną masę krytyczną i pracę będą za nas wykonywać nasi niewolnicy. A skoro będą wykonywać pracę za darmo, to jedyne co nam pozostanie to sztuka, kreacja, nowe pomysły i koncepty, którymi po prostu będziemy się wymieniać, bo i tak będziemy mieli wszystko, czego potrzebujemy i nie będziemy musieli oczekiwać zapłaty... Wyobraź sobie świat, w którym nie musimy walczyć o zasoby naturalne, pieniądze... To tak jakby każdy z nas mógł mieć nieograniczoną ilość niewolników...
  • buddystka - Kurcze, kiedyś uprawiałem medytację buddyjską przez parę miesięcy i myślę, że ludzie nie rozumieją w ogóle konceptu buddyzmu. Wielu myśli, że to modlitwa do jakiegoś boga imieniem Budda, a tu chodzi po prostu o odkrycie jak działa nasz umysł i większą nad nim kontrolę...
  • instruktorka fitnessu - To bardzo ważne, sport i ruch. Kiedy uprawiałem sztuki walki, miałem znacznie większą sprawność fizyczną. Niestety, teraz po wypadku musiałem sobie odpuścić trochę sport, ale planuję wrócić. Bo wiesz, to niesamowite jak ciężka praca ciałem uspakaja i pomaga w koncentracji. Jak walka ze słabościami własnego ciała i ich pokonywanie wzmacnia charakter...
  • pasjonatka salsy - Kurcze, taniec jest niesamowity! Jak dla mnie ważniejsze niż wszystkie kroki jest dialog między obojgiem. Interakcja, dotyk, ten flirt zmysłowy na bazie emocji i i podświadomych ruchów, a nie wykalkulowanego poruszania się...
  • miłośniczka fretek Kurcze! Zawsze chciałem mieć fretkę! Taką małą i kochaną, co zawsze kombinuje i próbuje się wtulać...
  • smakoszka dobrego wina - Kiedyś dostałem od znajomego kanadyjskie wino. Jak zobaczyłem rozmiar butelki, to tak trochę się zastanowiłem, ale potem dostrzegłem, że ma prostą etykietę bez opisu. Hmmmm... To był dobry znak. Gdy otworzyłem, korek był lekko zapleśniały. Kolejny dobry znak. I wiesz co? Z moją ówczesną dziewczyną piliśmy po 2 kieliszki przez dobre 3 godziny. Po prostu nie chciało się nim ubzdryngolić, ale delektować smakiem. I wiesz, ono było owocowe, i z każdym łyczkiem odczuwało się bukiet innego owocu...
  • fotografka - Kiedyś interesowalem się dość solidnie fotografiką, ponieważ pracowałem w sklepie fotograficznym. I teraz nie mogę się normalnie cieszyć zdjęciami, bo widzę wszystkie błędy, kiepskie kadrowanie, oświetlenie, prześwietlenia zdjęć, złe ustawienie ekspozycji, przesadę z Photoshopem...
  • fotomodelka - Ludziom wydaje się, że to prosta praca. Masz fajną figurę, pokażesz kawałek cycka i jest super. A ilość drobnych rzeczy, które wchodzą w grę, których ludzie w ogóle nie dostrzegają... Tak naprawdę bycie modelką to nie tylko wygląd, to także umiejętnośc pracy z fotografem, nawiązanie kontaktu z obiektywem jak z kimś żywym, uwodzenia, a także trochę psychologii, no bo musisz wiedzieć jak przekazać pewne emocje...
  • aktorka - Ostatnio ze znajomym rozmawialiśmy na temat aktorstwa. Oglądaliśmy jakiś wywiad z aktorem, nie pamiętam już którym, ale był on zrobiony tuż po zakończeniu kręcenia materiału. I wiesz co? Gościu zachowywał się trochę jak jego postać, miał te same manieryzmy... To niesamowite, jak bardzo trzeba umieć zatracić swoje ego, stać się na parę chwil kimś innym, zupełnie inną postacią... Wykreować nowe przekonania, sposób myślenia...
  • fizyczka teoretyczna - Czasami jak myślę, o fizyce kwantowej, czy też cząstek elementarnych to popadam w zachwyt. Wszystko jest tak pięknie uporządkowane, jest tyle mikroskopijnych poziomów, o ktorych normalnie nie myślimy, których nie jesteśmy świadomi. A jeśli jeszcze pomyśleć o rozmiarach wszechświata... To nieprawdopodobne, jak piękne jest to wszystko...
  • informatyczka - Kurcze, pamiętam czasy, jak w '89 mój tata kupił Atari 800XL. To były czasy! Siedzisz i wpisujesz "LOAD", naciskasz "PLAY" na magnetofonie, i chodzisz na paluszkach, bo się wgrywa... Jedno kichnięcie i gra się nie wgrywa... To były czasy!

Czy rozumiesz o czym mówię? Na każdy temat mam przynajmniej podstawową wiedzę, mam możliwość nawiązania kontaktu z każdym, kto czymś się interesuje. Na tym polega właśnie budowanie rapportu.

Poważnie. Pomyśl, o ile skoczyłaby Twoja skuteczność jeśli chodzi o uwodzenie kobiet, gdybyś miał podstawową wiedzę na praktycznie każdy temat? Wiem, że w tych powyższych dyskusjach jest dużo ściemy, czy też "niekonkretnego" gadania, ale nie musisz być ekspertem z dziedziny psychologii, aby pogadać o podstawowych mechanizmach. Nie musisz być mistrzem sztuk walki, aby pogadać z dziewczyną, która trenuje Karate o nastawieniu psychicznym do treningów. Czasami pieprzę bzdury, ale pieprzę je na temat!!

Pomyśl, czy mając tak szeroką, choć w wielu aspektach podstawową wiedzę, łatwiej mi będzie zjednać sobie kolegów uwodzonej przeze mnie kobiety? Czy nie stwierdzą, że jestem spoko gościem? (Nota bene: zauważ, ile w tych podstawowych, prostych wypowiedziach było DHV...)

Jeśli jesteś np. informatykiem i to cały sens Twojego życia i na niczym się nie znasz, nie dość, że ciężko będzie Ci trafić na kobietę interesującą się programowaniem ;), to możesz mieć tendencję do liniowego myślenia. Jeśli miałbyś z nią gadać na ten temat przez 3 randki pod rząd... Poległeś! Idź na kurs uwodzenia !

Dlatego musisz poszerzać swoje horyzonty  i uczyć się jak zagadać do dziewczyny, abyś mógł  łapać kontakt. Wybieraj sobie ciekawe programy na Discovery Channel, zawsze są tam ciekawe fakty. Czytaj Świat Nauki, artykuły na różnych portalach, kup sobie album o malarstwie lub architekturze, porozmawiaj ze znajomymi i naucz się czegoś o ich ścieżce życia/kariery, zapamiętaj śmieszne historie. Jeśli masz znajomego admina, popytaj go o śmieszne zgłoszenia "awarii" od użytkowników, a jak trafisz kiedyś na informatyka, który będzie mógł być Obstaclem, będziesz miał czym go sobie zjednać.

No i nie zapominaj, że będziesz kobietę zaskakiwał coraz to nowymi wymiarami swojej osoby i inteligencji.

Tak często szukamy magicznych technik,
a zapominamy o byciu po prostu
ciekawym człowiekiem
...

I jeszcze jedna rzecz: nacz się mówić w ciekawy i intrygujący sposób, który pobudza emocje  ułatwia podrywanie dziewczyn. Ale o tym może następnym razem. 🙂

Pozdrawiam ciepło i zapraszam do dyskusji,
Merlin

Niegdyś był nieśmiałym i zakompleksionym prawiczkiem. Przeszedł drogę od absolutnego zera do uwodziciela, dzięki szukaniu odpowiedzi na pytanie "co naprawdę kręci kobiety?" Zdobywał wiedzę samodzielnie, własnym wysiłkiem, a dzisiaj dzieli się z Tobą tą cenną wiedzą. Jest trenerem uwodzenia od 2006 roku. Przeszkolił tysiące mężczyzn pomagając im podnieść swoją pewność siebie, stać się atrakcyjnymi mężczyznami i znaleźć miłość ich życia. Organizator 13-tu konferencji Zlot Uwodzicieli, występował jako ekspert m.in. w TVN, czy TVP. Twórca kilkunastu unikalnych szkoleń i kursów. Gdy nie uwodzi programuje dla przyjemności, głaszcząc kota i snując plany całkowitego zawładnięcia światem. ;)

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa ciasteczek, aby zapewnić Ci lepsze i szybsze działanie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close